Z porami czy bez porów?

Książki ukazują pory na twarzy życia. Wygodni ludzie chcą tylko woskowych, księżycowych twarzy; bez porów, bez włosów, bez wyrazu. Żyjemy w czasach, kiedy kwiaty usiłują rozwijać się na kwiatach, zamiast rosnąć na ożywczym deszczu i czarnej glebie. Nawet fajerwerki, mimo całego ich piękna pochodzą z pierwiastków chemicznych ziemi. Lecz jakimś cudem myślimy, że możemy rosnąć na kwiatach i fajerwerkach, nie wypełniając całego cyklu, odrywając się od rzeczywistości.
Ray Bradbury, 451 stopni Fahrenheita
james-madison-1435047_1920